Przyszła do naszej szkoły po raz pierwszy w październiku ubiegłego roku. Taka cichutka, wycofana, nieuśmiechająca się. Od pierwszych zajęć widać było, że w środku pali się w niej iskra, iskra, która czeka, żeby mocniej się zapalić. Cichutkim głosem o...
Czytaj dalej
